23 czerwca klasa V wybrała się na wycieczkę wokół Jeziora Czorsztyńskiego. Może niezupełnie „wokół”, ponieważ pojechaliśmy tylko jedną stroną jeziora, tą łagodniejszą, tam i z powrotem, za to łącznie zrobiliśmy 32 km.
Wyruszyliśmy o 9 rano z Frydmana i przez Dębno, Maniowy, Kluszkowce dojechaliśmy pod zamek w Czorsztynie. Oczywiście poruszaliśmy się cały czas ścieżką rowerową, zatrzymując się kilka razy na postoje i konsumpcję lodów, napojów i innych przekąsek w przydrożnych punktach gastronomicznych. Ruch na ścieżce z uwagi na porę dnia i tygodnia był dość mały, pogoda wręcz idealna (słonecznie, ale nie gorąco), a humory wyśmienite (tuż, tuż wakacje!). Nie przeszkodziły w tym nawet drobne incydenty. A to upadek już na starcie i obdarte kolano, a to spadnięcie łańcucha, czy wywrotka na pobocze po wkręceniu się sznurówki w łańcuch.
Na zakończenie wycieczki mieliśmy ognisko na terenie kampingu „Łęg”. Były pieczone kiełbaski, chlebek i oczywiście pianki. Wróciliśmy zmęczeni, ale paradoksalnie… wypoczęci!
Krzysztof Mikołajczyk








